Grzegorz Strzelczyk, ks.

bie偶膮ce informacje

A A A

Ku Mo偶liwemu

Tekst stanowi krytyczn膮 analiz臋 wyk艂adów prof. Tomasza W臋c艂awskiego wyg艂oszonych w semestrze zimowym 2007/2008, zosta艂 opublikowany w: Tygodniku Powszechnym 6[3057](2008), s. 4-6.
Ku Mo偶liwemu

Wobec wielu punktów proponowanej przez Tomasza W臋c艂awskiego rekonstrukcji rodzi艂a si臋 we mnie w膮tpliwo艣膰: to jeszcze rekonstrukcja czy raczej ju偶 konstrukcja? Nawet je艣li nie wszystkie jego pytania s膮 nieuzasadnione.

Nim przejd臋 do rzeczy, konieczne jest kilka uwag wst臋pnych. Mój tekst odnosi si臋 wy艂膮cznie do wyk艂adów prof. Tomasza W臋c艂awskiego, wyg艂oszonych w dopiero co zako艅czonym semestrze („Uniwersum wczesnych chrze艣cijan – rekonstrukcja i znaczenie krytyczne” oraz „Kreacja a jako艣膰 偶ycia. Twórczy duch indywiduum [wobec spo艂eczno艣ci]”; nagrania i skrypt opublikowane na stronie internetowej Pracowni Pyta艅 Granicznych), nie stanowi w 偶adnym razie szerszej analizy jego prac. Materia艂 jest i tak na tyle obszerny, 偶e b臋d臋 zmuszony do daleko id膮cych uproszcze艅, zarówno w prezentacji pogl膮dów W臋c艂awskiego, jak i w uwagach krytycznych. Nie zamierzam równie偶 rekonstruowa膰 przyczyn apostazji autora – explicite temat ten w ogóle nie zostaje poruszony w trakcie wyk艂adów.

Odpowiedzialno艣膰 ostateczna


W cyklu „Uniwersum wczesnych chrze艣cijan” W臋c艂awski zadaje dwa zasadnicze pytania. Po pierwsze – o do艣wiadczenie, jakie by艂o udzia艂em samego Jezusa. Po drugie – o to, co z tym do艣wiadczeniem sta艂o si臋 pó藕niej w ramach najwcze艣niejszej tradycji (chrze艣cija艅skiej). Oba pytania zostaj膮 postawione w ramach perspektywy czysto historycznej – W臋c艂awski wielokrotnie zaznacza, 偶e do niej pragnie si臋 ograniczy膰 – a wi臋c takiej, która metodycznie dystansuje si臋 od danych, których uznanie wymaga decyzji wiary. Nie chodzi zatem w pierwszym rz臋dzie o analiz臋 natury teologicznej.

Podkre艣lenie tego aspektu jest o tyle istotne, i偶 w ramach szumu medialnego ostatnich tygodni mog艂o si臋 wytworzy膰 wra偶enie przeciwne – 偶e chodzi w pierwszym rz臋dzie o kwestie doktrynalne. Oczywi艣cie ka偶da rekonstrukcja historyczna mo偶e mie膰 艣ci艣le teologiczne implikacje. Jest tak i w tym przypadku: interpretacja zwi膮zku pomi臋dzy Jezusem i jego intuicjami teologicznymi a popaschaln膮 wspólnot膮 uczniów ma przecie偶 kluczowe znaczenie dla wiarygodno艣ci chrze艣cija艅stwa jako takiego.

Pytaj膮c o samego Jezusa, o jego w艂asne do艣wiadczenie, W臋c艂awski koncentruje si臋 na analizie modlitwy. Jezus zwraca艂 si臋 do Boga „Abba”, za pomoc膮 wyra偶enia wskazuj膮cego na radykaln膮, niespotykan膮 w tradycji Izraela blisko艣膰 Boga. Chodzi o relacj臋 zaufania, powierzenia si臋 bez jakichkolwiek zabezpiecze艅, nawet – a mo偶e zw艂aszcza – w obliczu nadchodz膮cej 艣mierci. Blisko艣膰 ta nie jest ograniczona do pewnej w膮skiej sfery religijnych praktyk, lecz stanowi istotn膮 tre艣膰 偶ycia, ze wszystkimi tego konsekwencjami w sferze etycznej czy spo艂ecznej, które Jezus ukazywa艂, prze艂amuj膮c religijne i spo艂eczne stereotypy (wobec grzeszników, kobiet, dzieci...). Blisko艣膰 Boga oznacza, 偶e osobista, indywidualna odpowiedzialno艣膰 za siebie i za bli藕niego ma znaczenie ostateczne i dlatego nie mo偶e by膰 przejmowana przez 偶adn膮 instancj臋 po艣rednicz膮c膮 (prawo, hierarchi臋...). To, co definitywne, decyduje si臋 w najbardziej codziennych i prostych do艣wiadczeniach – tak nale偶y rozumie膰 g艂oszone przez Jezusa (zw艂aszcza w przypowie艣ciach) królowanie Boga. Tak radykalne wprowadzenie Boga we w艂asne 偶ycie i w 偶ycie innych stanowi艂o prowokacj臋 religijn膮 i spo艂eczn膮, która nie zostanie nigdy zapomniana, mimo pora偶ki Jezusa, jak膮 by艂o z jednej strony niezrozumienie u w艂asnych uczniów, z drugiej – zako艅czone 艣mierci膮 krzy偶ow膮 odrzucenie przez religijne autorytety Izraela.

Wtórne ureligijnienie


Jednak – zdaniem W臋c艂awskiego – po 艣mierci Jezusa uczniowie okazali si臋 niezdolni do zachowania pe艂ni Jezusowych intuicji. Dla dalszego rozwoju ich wspólnoty decyduj膮ce znaczenie musia艂o mie膰 zmaganie z traumatycznym do艣wiadczeniem 艣mierci Jezusa oraz zwi膮zane z nim odkrycie, 偶e ilekro膰 powtarza si臋 Jego postaw臋 (np. wobec ubogich), to jest to w istocie do艣wiadczenie Jego obecno艣ci. Do艣wiadczenie Jezusa nie sko艅czy艂o si臋 z Jego 艣mierci膮. Jednak przekonanie to splot艂o si臋 z daleko id膮c膮 reinterpretacj膮 Jego 艣mierci oraz obrazu Boga, który przekaza艂, „nie w tym kierunku, który on sam wskazywa艂 swoj膮 postaw膮, s艂owami i dzia艂aniem” („Uniwersum wczesnych chrze艣cijan”, skrypt). 艢mier膰 zinterpretowana zosta艂a w kategoriach wywy偶szenia, a偶 po wyra偶enie to偶samo艣ci Jezusa w kategoriach bosko艣ci. Obraz Boga (w który Jezus odt膮d by艂 jako艣 w艂膮czony) zosta艂 natomiast wtórnie ureligijniony, wpleciony na powrót w sie膰 odniesie艅, symboli i instytucji religijnych, które Jezus kontestowa艂.
Wprawdzie pewna cz臋艣膰 jego radykalizmu zosta艂a zachowana wewn膮trz tradycji chrze艣cija艅skiej i pozwala niektórym osobom zbli偶y膰 si臋 do egzystencjalnej 艣wie偶o艣ci, jaka cechowa艂a do艣wiadczenie Jezusa, jednak znacz膮ca cz臋艣膰 intuicji zosta艂a usuni臋ta b膮d藕 st臋piona w ramach post臋puj膮cej instytucjonalizacji. Proces ten musia艂 si臋 dokona膰 w ci膮gu kilkunastu lat po 艣mierci Jezusa, poniewa偶 Nowy Testament spisywany by艂 ju偶 z takiej religijnej perspektywy, jest wi臋c dokumentem chrze艣cija艅skim.

Wnioski czy ideologia


Rekonstrukcja zaproponowana przez W臋c艂awskiego rodzi do艣膰 liczne w膮tpliwo艣ci, najpierw na poziomie podej艣cia do 藕róde艂. Przede wszystkim: je艣li dzi艣 cokolwiek mo偶emy o Jezusie powiedzie膰, to wy艂膮cznie dlatego 偶e wspólnota wierz膮cych wytworzy艂a i przechowa艂a pami臋膰 o Nim – tak偶e w formie pisanych 藕róde艂, czyli Nowego Testamentu. Ci, którzy go redagowali, byli przekonani, 偶e wiernie przekazuj膮 wspomnienie Jezusa, a ich interpretacja Jego to偶samo艣ci, celów misji itd. jest wyrazem ich do艣wiadczenia.

Czy zatem teza o do艣膰 radykalnej rozbie偶no艣ci mi臋dzy relacjami/teologi膮 Nowego Testamentu a intuicjami samego Jezusa ma charakter czysto historyczny (opiera si臋 na 藕ród艂ach) czy te偶 raczej ideologiczny (jest 藕ród艂om narzucona)? O rozstrzygaj膮cym wniosku historycznym mogliby艣my mówi膰 jedynie wówczas, gdyby niezale偶ne od Nowego Testamentu, co najmniej Jemu wspó艂czesne i co najmniej tak samo wiarygodne historycznie 藕ród艂a to jednoznacznie potwierdzi艂y. Takich 藕róde艂 brak.

Oczywi艣cie: w ramach bada艅 historycznych ze sporym prawdopodobie艅stwem uda艂o si臋 ustali膰 chronologi臋 i wzajemne zale偶no艣ci poszczególnych tradycji obecnych w Nowym Testamencie. Co do wielu kwestii istnieje do艣膰 szeroki konsensus. Problem w tym, 偶e W臋c艂awski nie porusza si臋 po linii przeze艅 wyznaczonej. Ogranicz臋 si臋 do jednego, acz znacz膮cego przyk艂adu z kluczowej cz臋艣ci wyk艂adu rekonstruuj膮cej odniesienie Jezusa do Boga. Centraln膮 rol臋 odgrywaj膮 w nim teksty opisuj膮ce modlitwy Jezusa, zw艂aszcza Markowa wersja modlitwy w Ogrójcu. A ta jest przecie偶 skomponowana przez redaktora, czyli naznaczona zwi臋kszonym prawdopodobie艅stwem reinterpretacji (Jezus modli艂 si臋 samotnie). Je艣li W臋c艂awski uznaje, 偶e ten pó藕ny tekst oddaje sedno do艣wiadczenia Jezusa, to na podstawie innej ni偶 czysto historyczna rekonstrukcja warstw tradycji.
Wysoce w膮tpliwa pozostaje te偶 teza o „wtórnym ureligijnieniu” obrazu Boga – fundamentalna dla proponowanej przez W臋c艂awskiego rekonstrukcji relacji Jezus–chrze艣cija艅stwo. Zauwa偶my, 偶e milcz膮cym za艂o偶eniem tej tezy jest pewno艣膰 istnienia jakiego艣 przedreligijnego obrazu Boga w do艣wiadczeniu i nauczaniu Jezusa. Problem w tym, 偶e w 藕ród艂ach nie odnajdujemy jego 艣ladu. W臋c艂awski jest tu zreszt膮 niekonsekwentny – wskazuje przecie偶 na modlitw臋 Jezusa jako na miejsce ujawniania si臋 specyficznego dla艅 odniesienia do Boga. Modlitwa jest b膮d藕 co b膮d藕 aktem religijnym. To prawda: Jezus kontestowa艂 wiele elementów tradycji religijnej Izraela, czyni艂 to jednak, reinterpretuj膮c kategorie dost臋pne w ramach tej偶e religijnej tradycji (nie przypadkiem w ramach nowszych bada艅 nad historycznym Jezusem akcentuje si臋 jego 偶ydowsk膮 to偶samo艣膰).

Teza o „wtórnym ureligijnieniu” oparta jest te偶, w ramach rekonstrukcji W臋c艂awskiego, na specyficznej interpretacji wydarze艅 paschalnych. Proces wywy偶szenia Jezusa, prowadz膮cy do sformu艂owania wniosku o jego boskiej to偶samo艣ci, mia艂 by膰 prób膮 interpretacyjnego przezwyci臋偶enia traumy wywo艂anej 艣mierci膮 Mistrza, ucieczk膮 uczniów i zwi膮zanym z tym poczuciem winy. Jedynym do艣wiadczeniowym komponentem tego, co Nowy Testament opisuje jako spotkania ze Zmartwychwsta艂ym, mia艂yby by膰 zwyk艂e sytuacje – jak spotkania z ubogimi – w których uczniowie odtwarzaj膮 postaw臋 Jezusa. Rodzi si臋 nieodparcie pytanie, czy taka psychologizuj膮ca interpretacja jest oparta na 藕ród艂ach, czy te偶 zostaje na nie na艂o偶ona a priori. Nawet najstarsze warstwy tradycji nowotestamentalnych nie wskazuj膮 na to, by przekonanie, 偶e Jezus 偶yje, ukszta艂towa艂o si臋 jako wniosek z codziennych, powtarzalnych do艣wiadcze艅. Chodzi艂o raczej o jednorazow膮 seri臋 do艣wiadcze艅 zupe艂nie wyj膮tkowych, trudnych do przyj臋cia i zinterioryzowania (pierwsz膮 reakcj膮 jest niedowierzanie).

Epifanie stanowi膮 dla uczniów zaskoczenie, co艣 zupe艂nie niespodziewanego. Nie ma tu miejsca na twórcz膮 aktywno艣膰 interpretacyjn膮. Refleksja przychodzi raczej pó藕niej, w postaci wnioskowania, dla którego zmartwychwstanie (uznawane aktem wiary tak偶e przez tych, którzy nie uczestniczyli w epifaniach) stanowi przes艂ank臋. Je艣li Chrystus 偶yje, to prawdziwie jest Mesjaszem i jeste艣my w Nim zbawieni. Dalszy rozwój teologiczny nast臋powa艂 w wierno艣ci tej intuicji. Oczywi艣cie – w ramach rekonstrukcji czysto historycznej mo偶na metodologicznie abstrahowa膰 od wiary w zmartwychwstanie. Ale stwierdzenie, 偶e do艣wiadczenie uczniów musia艂o mie膰 inny charakter ni偶 opisywany w 藕ród艂ach, trudno uzna膰 za rzetelny wniosek historyczny.

Analiza formowania si臋 nowotestamentalnej teologii wskazuje na to, 偶e pami臋膰 o dzia艂alno艣ci Jezusa oraz do艣wiadczenia paschalne oddzia艂ywa艂y wspólnie, jako dwa nierozdzielnie splecione czynniki, prowadz膮c do jasnego wyra偶enia przekonania o boskiej to偶samo艣ci Jezusa. W臋c艂awski ma tendencj臋 do ich przeciwstawiania,

jednak jest to raczej teza ni偶 wniosek historyczny. Wobec wielu punktów proponowanej przez niego rekonstrukcji rodzi艂a si臋 we mnie podobna w膮tpliwo艣膰: to jeszcze rekonstrukcja czy raczej ju偶 konstrukcja, oparta na pewnej z góry za艂o偶onej wizji samo艣wiadomo艣ci Jezusa?

Do艣wiadczenie podstawowe


W tym miejscu warto przyjrze膰 si臋 g艂ównym liniom paradygmatu metafizycznego, w ramach którego porusza si臋 W臋c艂awski – mo偶na je odnale藕膰 w wyg艂aszanym równolegle wyk艂adzie „Kreacja a jako艣膰 偶ycia”. Fundamentalne za艂o偶enie stanowi przekonanie, 偶e punktem wyj艣cia analizy rzeczywisto艣ci powinno by膰 indywidualne, jednostkowe do艣wiadczenie („do艣wiadczenie podstawowe” – z tego powodu W臋c艂awski stara si臋 dotrze膰 do w艂asnego do艣wiadczenia Jezusa!). Koncentracja na do艣wiadczeniu wynika z konstatacji, 偶e rzeczywisto艣膰 nie jest dla mnie dost臋pna inaczej jak w艂a艣nie pod postaci膮 do艣wiadczenia. W臋c艂awski bynajmniej nie twierdzi, 偶e nic nie istnieje „obiektywnie” poza do艣wiadczeniem, jedynie zwraca uwag臋, 偶e pytanie o obiektywn膮 konfiguracj臋 rzeczywisto艣ci jest niejako wtórne. Pierwotne natomiast jest to, jak rzeczywisto艣膰 „zjawia si臋” w moim do艣wiadczeniu.
Je艣li zatem najbardziej autentyczne uj臋cie rzeczywisto艣ci dokonuje si臋 na p艂aszczy藕nie do艣wiadcze艅 podstawowych, niezwykle istotne jest zachowanie przez podmiot postawy absolutnej otwarto艣ci: wszystko mo偶e si臋 wydarzy膰. Dzi臋ki czy „w” tej postawie stajemy si臋 sob膮 i zarazem siebie przekraczamy, gdy偶 moment maksymalnej receptywno艣ci jest jednocze艣nie szczytem krea­cji: nieprzewidywalna nowo艣膰 rzeczywisto艣ci ujawniaj膮cej si臋 w do艣wiadczeniu domaga si臋 ka偶dorazowo przekroczenia tego, co zastane i ustalone. Prowadzi ku ustanowieniu nowego sensu, ku „Mo偶liwemu”. W臋c艂awski podkre艣la, 偶e ca艂y ten proces przekroczenia dokonuje si臋 wy艂膮cznie „w 艣wiecie” (rozumianym jako otwarta dla nas ca艂o艣膰 naszego do艣wiadczenia). Nale偶y zatem dokona膰 rewizji konwencjonalnego rozumienia transcendencji, w ramach którego zwyk艂o si臋 ustanawia膰 dystans b膮d藕 opozycj臋 pomi臋dzy nami a przestrzeni膮 nas przewy偶szaj膮c膮. Jest w istocie inaczej: transcendencja ujawnia si臋 w owej mo偶liwo艣ci przewy偶szenia, przekroczenia siebie ku Mo偶liwemu, a wi臋c radykalnie po stronie czy „wewn膮trz” podmiotu. W nas po prostu.

Intuicja ta (dla jej wyra偶enia W臋c艂awski pos艂uguje si臋 paradoksalnymi okre艣leniami „transcendencja do wewn膮trz” b膮d藕 „transcendencja transcendencji”) wi膮偶e si臋 oczywi艣cie z krytyk膮 klasycznego poj臋cia transcendencji: jej wynoszenie poza cz艂owieka zwraca si臋 ostatecznie przeciw cz艂owiekowi. Je艣li bowiem kwestia istnienia transcendencji dla nas, a wi臋c poniek膮d tak偶e recepcji/kreowania naszego sensu rzeczywisto艣ci, rozstrzyga si臋 tylko i wy艂膮cznie w naszym do艣wiadczeniu, to jej wyniesienie poza nas oznacza, 偶e to, co dla naszego istnienia rozstrzygaj膮ce, zostaje z niego wyj臋te. Okaleczeniu ulega w ten sposób sama istota cz艂owiecze艅stwa.

Ku podmiotowi


Je艣li wrócimy teraz do opisu wyj膮tkowo艣ci Jezusa, jaki W臋c艂awski proponuje w wyk艂adzie „Uniwersum wczes­nych chrze艣cijan”, to odnajdziemy dok艂adnie te same kategorie. „Za jego spraw膮 z wyj膮tkow膮 moc膮 ods艂ania si臋 powi膮zanie prze艂amania i przekroczenia takiego porz膮dku rzeczy, który próbuje ustanowi膰 warto艣膰 偶ycia cz艂owieka ponad nim samym i ponad tym, co jest mo偶liwe i dotykalne w czyim艣 w艂asnym 偶yciu (...). Powi膮zanie to pokazuje taki rodzaj bezpo艣rednio艣ci do艣wiadczenia transcendencji, 偶e rzeczywi艣cie pozwala to na owo nies艂ychane uto偶samienie Jezusa z Bogiem, którego dokonuj膮 艣wiadkowie jego 偶ycia i 艣mierci” (skrypt). Wyra藕nie pobrzmiewa tu zaprezentowana wcze艣niej idea „transcendencji do wewn膮trz”. Czy nie jest wi臋c tak, 偶e W臋c艂awski najpierw konstruuje pewn膮 wizj臋 doskonale zrealizowanego cz艂owiecze艅stwa, potem przypisuje j膮 Jezusowi, wreszcie zarzuca chrze艣cija艅stwu, 偶e nie potrafi艂o ustrzec i zachowa膰 tych kategorii w interpretacji Jego to偶samo艣ci? Czy zatem ca艂o艣膰 rekonstrukcji historycznej nie grzeszy zatem aprioryzmem, który potem ujawnia si臋 tak偶e w szczegó艂ach?

Obawiam si臋, 偶e tak w艂a艣nie jest, przy czym my艣l臋, 偶e spore znaczenie ma tu pewien fundamentalny brak równowagi w stosowanej przez W臋c艂awskiego koncepcji do艣wiadczenia. Otó偶 uwaga zwrócona jest ku podmiotowi z tak膮 intensywno艣ci膮, 偶e pozosta艂e komponenty rozmywaj膮 si臋 w tle. A przecie偶 ka偶de do艣wiadczenie jest tak偶e silnie uwarunkowane przez jego przedmiot, wobec którego podmiot nie jest albo jest-nie-do-ko艅ca stwórczo wolny. Poza tym do艣wiadczenie mo偶e oznacza膰 nie tylko jednostkowy akt uj臋cia rzeczywisto艣ci przez podmiot, ale te偶 i swoiste dziedzictwo osoby (osób) powsta艂e w ramach procesu nast臋puj膮cych po sobie i do艣wiadcze艅 jednostkowych, i refleksji nad nimi. Podmiot do艣wiadczaj膮cy (aktualnie) ma zawsze jakie艣 do艣wiadczenie (dziedzictwo), które po cz臋艣ci 艂膮czy go, a po cz臋艣ci odró偶nia od nich. Nowe do艣wiadczenie modyfikuje natychmiast dziedzictwo podmiotu, a w stopniu, w jakim mo偶e i faktycznie zostaje wyra偶one, zakomunikowane, tak偶e innych. Podmiot w jednostkowym do艣wiadczeniu jest – moim zdaniem – znacznie bardziej uwik艂any w tego rodzaju zespó艂 uwarunkowa艅, ni偶 wskazuj膮 na to analizy W臋c艂awskiego.
A to nie pozostaje bez konsekwencji dla sposobu rozumienia pocz膮tków chrze艣cija艅stwa. Z perspektywy, która interesuje si臋 wy艂膮cznie podmiotem, trudniej dostrzec np. warto艣膰 komunikacji do艣wiadcze艅 w ramach tradycji czy pozytywnie oceni膰 rol臋 struktur spo艂ecznych s艂u偶膮cych zachowaniu pami臋ci o szczególnie cennych do艣wiadczeniach. Zdecydowanie nie艂atwo uzna膰 warto艣膰 chrze艣cija艅skiej tradycji. A przecie偶 gdyby nie ona, nie mieliby艣my 偶adnego przyst臋pu do do艣wiadczenia Jezusa.

Wi臋kszo艣膰 wyra偶onych tu my艣li mia艂a charakter krytyczny. Mo偶e warto zmieni膰 perspektyw臋 i zako艅czy膰 kilkoma pytaniami, które stawia W臋c艂awski b膮d藕 w wyk艂adach, b膮d藕 przez fakt apostazji, a których chyba nie warto ignorowa膰. Po pierwsze – w „Uniwersum wczesnych chrze艣cijan” pada zarzut, 偶e Ko艣ció艂 (zw艂aszcza w Polsce), miast mierzy膰 si臋 krytycznie z w艂asn膮 histori膮, koncentruje si臋 na budowaniu swoistej legendy pocz膮tków, przez co przeci臋tny chrze艣cijanin jest przekonany, 偶e obecny kszta艂t instytucji ko艣cielnych zosta艂 w szczegó艂ach zaprojektowany je艣li nie przez samego Jezusa, to na pewno przez aposto艂ów. Stosowanie ahistorycznych skrótów my艣lowych rzeczywi艣cie niczemu nie s艂u偶y, szczególnie za艣 nie sprawdza si臋 jako 艣rodek ochrony dla tradycji wiary. Tymczasem ani historia nie przeczy wierze, ani wiara nie ogranicza historycznych bada艅.

Po drugie – podstawowe elementy chrze艣cija艅skiej doktryny zosta艂y sformu艂owane przed wiekami w ramach okre艣lonej wizji metafizycznej, w zwi膮zanych z ni膮 poj臋ciach. Wspó艂cze艣nie pos艂ugujemy si臋 jednak ju偶 innymi sposobami opisu rzeczywisto艣ci, co sprawia, 偶e tradycyjne sformu艂owania nie zawsze rozumiane s膮 zgodnie z ich pierwotn膮 tre艣ci膮. Nie wiem, czy by艂oby mo偶liwe wyra偶enie tradycji chrze艣cija艅skiej w kategoriach filozoficznych rozwijanych przez W臋c艂awskiego. Czy jednak s艂usznym podej艣ciem jest wr臋cz systemowa podejrzliwo艣膰 wobec wszelkich propozycji wyra偶ania wiary w nowych kategoriach filozoficznych? Niedobrze by si臋 sta艂o, gdyby dyskusja wokó艂 prac W臋c艂awskiego jeszcze wzmocni艂a t臋 podejrzliwo艣膰.

Po trzecie – polski Ko艣ció艂 przez lata ca艂e przyzwyczai艂 si臋, 偶e powa偶ne wyzwania pojawiaj膮 si臋 w sferze spo艂eczno-politycznej (zabory, komunizm) lub moralnej (aborcja), teologia za艣 mog艂a w spokoju zajmowa膰 si臋 powtarzaniem okr膮g艂ych tez, z którymi nikt nie dyskutowa艂. Czy obecna sytuacja oznacza koniec letargu i powrót do powa偶nej refleksji nad kwestiami kluczowymi dla chrze艣cija艅skiej to偶samo艣ci? Czas by艂by najwy偶szy.

Komentuj na Facebooku

Ten serwis, podobnie jak wi臋kszo艣膰 stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej o celu ich u偶ywania i zmianie ustawie艅 cookie w przegl膮darce. Korzystaj膮c ze strony wyra偶asz zgod臋 na u偶ywanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przegl膮darki. | Polityka cookies