Grzegorz Strzelczyk, ks.



bieżące informacje

A A A

Badania teologiczne a Internet - z perspektywy pewnego doświadczenia

tekst przygotowany na II Katolickie Sympozjum Wirtualne - www.sympozjum.amen.pl, Legnica 15-21.09.2002

Co może zaoferować sieć tym, którzy profesjonalnie zajmują się teologią - zwłaszcza nie tyle jej popularyzacją, co badaniami? Oto pytanie, na które postaram się zacząć odpowiadać niniejszym tekstem. Jest to też pytanie, z którego wyrósł DULOS - Wirtualny Biuletyn Chrystologiczny (www.chrystologia.pl).

Ale po kolei.

Czasopismo wirtualne

Jak w każdej nauce, tak i w uprawianiu teologii bardzo wiele zależy od "warsztatu", jakim teolog dysponuje. Jednym z podstawowych elementów takiego warsztatu są specjalistyczne czasopisma, zwłaszcza o charakterze narzędziowym (publikujące bibliografie, recenzje etc.), z zasady im bardziej wyspecjalizowane, tym lepiej. Jednak wydawanie czasopisma pociąga za sobą kilka zasadniczych problemów:
1. wiąże się zwykle ze sporymi kosztami (skład, druk, kolportaż), zwłaszcza, że trudno z góry przewidzieć na jaki popyt można liczyć;
2. wymaga określenie i przestrzegania objętości, co pociąga za sobą niebezpieczeństwo przekładania publikacji na później w razie przekroczenia objętości, lub "łatania czym się da" w razie niedoboru";
3. wymaga dość długiego okresu edytorskiego, upływa więc zwykle spory czas od przygotowania tekstu do jego publikacji (co w przypadku bibliografii, recenzji i monografii ma spore znaczenie);
4. im większa specjalizacja czasopisma, tym bardziej liczyć się trzeba ze szczupłością środowiska bezpośrednio nim zainteresowanego, co determinować może niską częstotliwość publikacji (rocznik - półrocznik).

Wszystkie te problemy stanęły przede mną kiedy zacząłem zastanawiać się nad stworzeniem biuletynu chrystologicznego, czyli czasopisma, które zajmowało by się stanem badań chrystologicznych na świecie. Pomysł wydawał się więc raczej karkołomny, zwłaszcza bez jakiegokolwiek poważnego wsparcia instytucjonalnego. I pewnie wszystko skończyło by się na myśleniu, gdyby nie pewien artykuł o japońskich czasopismach on-line, który przypadkiem wpadł mi w ręce w jakimś anglojęzycznym czasopiśmie.

Otóż rozwiązaniem większości z wymienionych problemów związanych z wydawaniem czasopisma jest wydawanie go w przestrzeni wirtualnej. Koszty zostają bardzo poważnie zredukowane (hosting, domena) przy jednoczesnym zwiększeniu dostępności prawie w nieskończoność. Objętość przestaje być istotna - można publikować tyle, ile jest i - przede wszystkim - na bieżąco: okres od powstania tekstu do jego publikacji może być zmniejszony do kilku godzin (atut niebagatelny w przypadku recenzji: czytelnik ma szansę trafić na krytyczną recenzję nim natrafi na książkę w księgarni)! Częstotliwość publikacji przestaje mieć istotne znaczenie: w sieci nie ma większej różnicy pomiędzy dziennikiem a miesięcznikiem...

Zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe? Rzeczywiście. Proste przeniesienie czasopisma do Internetu pociąga bowiem za sobą nową serię problemów:
1. sieć nastręcza spore problemy z cytowaniem - choć przyjęło się, iż cytuje się podając ścieżkę i datę publikacji, to coraz częściej jest to niemożliwe, bo ścieżki generowane z baz danych są strasznie długie i zmienne, jest to poza tym system obcy środowiskom naukowym;
2. zagrożeniem jest też niestabilność: w razie zmiany adresu stron zacytowany tekst staje się w praktyce nie do odnalezienia;
3. czasopismo wyłącznie wirtualne będzie niedostępne w bibliotekach, czyli będzie skazane na wegetację na obrzeżach środowisk akademickich.

Rozwiązaniem tych trudności może być przyjęcie rozwiązań nietypowych dla serwisów internetowych: nadanie witrynie formy periodyku i przyjęcie podwójnego systemu nawigacji - "sieciowego" i czasopismowego, tzn. wg numeru czasopisma (teksty muszą być numerowane, a także dzielone na numerowane paragrafy - w miejsce stron). Cytowanie może się wówczas dokonywać jak w normalnym czasopiśmie (wg tytułu, numeru etc.). Nawet zmiana adresu stron nie zmienia w tym wypadku sposobu cytowania! Wersja sieciowa powinna ponadto mieć swój odpowiednik drukowany (dla celów dokumentacyjnych: biblioteki!) - jednak częstotliwość jego wydawania może być znacznie mniejsza.

DULOS - Wirtualny Biuletyn Chrystologiczny

W konsekwencji zarysowanych wyżej przemyśleń powstał DULOS - Wirtualny Biuletyn Chrystologiczny (www.chrystologia.pl). Skąd nazwa? Jest spolszczeniem greckiego doulos = sługa, niewolnik, które w Nowym Testamencie (np. Flp) odnosi się do Chrystusa, denotuje więc chrystologiczny charakter Biuletynu, jednocześnie wyrażając jego służebną rolę wobec uprawiających chrystologię.

DULOS stawia sobie za cel gromadzenie i upowszechnianie informacji użytecznych w uprawianiu chrystologii, działu teologii dogmatycznej. Chodzi przede wszystkim o dane bibliograficzne (w miarę możliwości bibliografia adnotowana obejmująca następujące obszary językowe: polski, angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański i sporadycznie inne), recenzje, informacje o sympozjach, pracach badawczych w toku, oraz osobach związanych z chrystologią. Chodzi zatem o typowy "branżowy" biuletyn informacyjny. Ale nie tylko. DULOS daje także okazję do żywszej wymiany informacji pomiędzy osobami zajmującymi się chrystologią, dostarczając platformy do wymiany poglądów, dyskusji oraz do publikacji monografii, tłumaczeń itd.

Działy Biuletynu:
BIBLIOGRAFIE - dane bibliograficzne z chrystologii ujęte w sposób ciągły oraz bibliografie tematyczne (do abonentów rozsyłany jest na bieżąco przez e-mail raport bibliograficzny)
RECENZJE - recenzje książek i artykułów
PRZYCZYNKI - monografie, szkice, sprawozdania z badań itd.
WYDARZENIA – kronika chrystologiczna i zapowiedzi
LUDZIE - sylwetki osób związanych z chrystologią
TŁUMACZENIA - przekłady ciekawych i użytecznych tekstów
DOKUMENTY - polskie wersje dokumentów Magisterium dotyczących chrystologii
DYSKUSJE - forum dyskusyjne
KSIĄŻKI Z SIECI - wyszukiwanie książek w księgarniach on-line na całym świecie
BIBLIOTEKI - wyszukiwanie książek w katalogach on-line bibliotek na całym świecie

Biuletyn zachowuje formę dwumiesięcznika. Dotychczas ukazały się dwa numery, otwarty jest trzeci. Przygotowujemy się jednocześnie do wydawania wersji drukowanej biuletynu, która będzie miała formę rocznika i zawierać będzie bibliografię, recenzje, przyczynki i kronikę chrystologiczną. Numerację będzie dokładnie odpowiadać tej z serwisu wirtualnego, by nie wprowadzać zamieszania.

Jak na razie DULOS nie ma podstaw organizacyjnych: opiera się na grupie pasjonatów teologii. Jednak działanie zrzeszone może być z wielu powodów skuteczniejsze, dlatego rozważamy możliwość założenia stowarzyszenia, którego celem byłoby wspieranie rozwoju badań chrystologicznych.

Z wolna wokół DULOSa ma szansę wyrosnąć pewna wspólnota ludzi zajmujących się chrystologią. Obecnie zdeklarowanymi współpracownikami Biuletynu są ks. dr Janusz Królikowski (Tarnów) i ks. Robert Woźniak (Pamplona). Mamy już kilkudziesięciu abonentów (to sporo, jak na specjalistyczny charakter serwisu) praktycznie ze wszystkich ośrodków teologicznych w Polsce.

Teologia a Internet - słów kilka o możliwościach

Teologiczne czasopismo internetowe to oczywiście nie jedyna możliwość wykorzystania Internetu dla teologii. Sieć pozwala na błyskawiczny dostęp do informacji z całego świata pozwala zatem na:
1. łatwiejsze zdobywanie informacji o publikacjach książkowych (większość wydawnictw rozsyła informacje o nowościach drogą e-mail) i samych książek (księgarnie internetowe) oraz o czasopismach (jednak wciąż jeszcze stosunkowo niewiele czasopism teologicznych prowadzi swoje strony chociażby ze spisem treści numerów...);
2. łatwiejsze zdobywanie informacji na temat książek znajdujących się w bibliotekach (prawie wszystkie liczące się biblioteki teologiczne na świecie udostępniają katalogi on-line), co ma spore znaczenie w przypadku rzadkich pozycji;
3. łatwiejszą wymianę informacji pomiędzy uprawiającymi teologię (aż po realizację wspólnych projektów przez osoby z różnych krajów, czy kontynentów), nie do pominięcia jest tu kontakt e-mail pomiędzy studentami i promotorami;
4. dostęp do teologicznie użytecznych baz danych (bibliografie i zbiory tekstów on-line, większość niestety za odpłatnością; przykładem mogą być bazy prowadzone przez wydawnictwo Brepols www.brepols.com).

Trudno się oprzeć wrażeniu, że mamy do czynienia obecnie z zaledwie wstępną fazą zbliżenia teologii i sieci (czy szerzej - technik komputerowych). Sporą przeszkodą są pieniądze: teologia nie należy do nauk, z których można ciągnąć bezpośrednie zyski. A narzędzia do jej uprawiania są kosztowne (wystarczy pomyśleć ile kosztowało wydanie Patrologia Latina w wersji cyfrowej). Jednak ogólne wrażenie wydaje się być pozytywne: środowiska teologiczne (może nawet szybciej niż środowiska kościelne w ogóle) coraz szerzej wykorzystują sieć (i w ogóle komputery). No i jak to w naszym świecie bywa: popyt stymuluje podaż, perspektywy na przyszłość wydają się więc być jak najlepsze.

Komentuj na Facebooku

Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies